Przed nami: Tajwan, Korea Południowa i … Japonia

24 kwiecień 2019
Przed nami: Tajwan, Korea Południowa i … Japonia

Weronika i Kamil dotarli już na rowerach do Japonii! Liczniki pokazały magiczną liczbę 14 000 kilometrów! Ekipa Przed nami: Ahead of us jest więc prawie u celu, trwającej od czerwca zeszłego roku podróży. Z pewnością jeszcze wiele przygód przed nimi, bo przejechanie całej Japonii zajmie im trochę czasu. Poczytajcie, jakie wrażenia zrobiły na nich kolejne kraje.

Rowery, rowery… W drodze do Japonii

Choć z naszą wyprawą powoli zbliżamy się do końca, dalej mamy mnóstwo energii do niespiesznego przemierzania świata rowerem. (…) Do naszej mapy wspólnie odwiedzanych krajów dodajemy dwa: Tajwan i Koreę Południową. Oba kraje mają bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę rowerową, dla obu krajów to niemal sport narodowy. Po drodze spotkaliśmy bardzo dużo lokalnych rowerzystów – pasjonatów szybkiej jazdy na kolarkach. Dla nich przejechanie ponad 100 km dziennie to norma. Ze zdziwieniem patrzyliśmy, że na komisariatach policji na Tajwanie można naprawić rower, uzupełnić wodę a nawet wziąć prysznic.

Rowerem do Japonii, Tajwan

Tropikalny Tajwan

Tajwan okazał się dodatkowym bonusem w podróży, gdyż nie był brany pod uwagę przy planowaniu trasy. Z uwagi na kłopoty z chińską wizą, stanowił interesujący przystanek w trasie. Kolorowy Tajwan to festiwal smaków, zapachów i opowieści przekazywanych przez poznane tam osoby. W kwestii religii Tajwan wydaje się też nad wyraz tolerancyjny. Obok świątyń buddyjskich i taoistycznych stoją kościoły katolickie, przy czym żadna z religii nie wydaje się być dominującą.

rowerem o Japonii, Tajwan
Rowerem do Japonii, Tajwan

Weronika z Kamilem docierają na wyspę akurat na kończący obchody nowego roku festiwal świateł, który przybiera tutaj dość oryginalną formę. Można powiedzieć, że jest to połączenie dożynek, czyli święta urodzaju, stanowiącego podziękowanie za plony, ze świętem religijnym.

Z jednej strony każda prowincja przygotowała podświetloną instalację na temat ich dobrobytu; świecą się wielkie dynie i ogórki, z drugiej strony każdy kościół ma świecącego, gigantycznego Buddę, Jezusa czy Maryjkę. Są jeszcze świecący rolnicy, statki, roboty, meduzy.

Święto Świateł, Tajwan

Dodatkowo nasz pobyt na Tajwanie przedłużyliśmy o 2 tygodnie, aby poczekać aż temperatura w Korei będzie na plusie. Tym razem w ramach „work away” zajęliśmy się renowacją posiadłości zniszczonej przez tajfun. Właścicielką była Rebecca – doktor medycyny chińskiej. Po wspólnej pracy  chłonęliśmy wiedzę o alternatywnych metodach leczenia a akupunkturowe igły pobudzały nasz układ immunologiczny.

podróż do japonii-tajwan-profil aktywny

Nie odbyło się też bez pokazów polskich animacji. W ramach programu „Couchsurfers In Class” szkoły na Tajwanie zapraszają podróżników do podzielenia się swoim doświadczeniem z uczniami. W ramach wymiany uczniowie przygotowali dla nas poczęstunek i prezentację lokalnych przysmaków. W Korei odwiedziliśmy szkołę plastyczną, w której uczniowie mają zajęcia z tworzenia animacji i robienia komiksów. Byliśmy pod dużym wrażeniem ich prac, jak również tego, że w szkole mają zajęcia od  godziny 08.00 rano do godziny 22.00.

Wiosna w Korei Południowej

Korea Południowa przywitała Weronikę i Kamila niższymi temperaturami, wymuszając ponowne zaprzyjaźnienie się z cieplejszymi ubraniami. Zmierzając w kierunku południa ich rowerowe liczniki pokazały kolejną okrągłą liczbę: 13 000 kilometrów, co jak mówią, napełnia ich entuzjazmem i jest sporym zastrzykiem energii.

Rowerem do Japonii, Korea Południowa

W połowie kwietnia mogli już rozkoszować się wiosennymi temperaturami i cieszyć oczy widokiem tonących w kwiatach drzew.

rowerem do Japonii, Korea Południowa

Zaskoczyła nas duża aktywność odwiedzanych przez nas osób starszych. Echo – emerytowana nauczycielka, która oprócz regularnych wycieczek rowerowych, biega maratony, najbliższe wakacje spędzi na pieszej  wędrówce „Camino de Santiago” w Hiszpanii. Yongchae – 60 letni inżynier lotnictwa z Korei, w sierpniu wybiera się na zawody „Paris-Brest-Paris” polegające na przejechaniu 1200 km w mniej niż 90 godzin. Oprócz tego w Korei na każdym kroku można zobaczyć siłownie miejskie, w których z entuzjazmem ćwiczy pokolenie 60 +.

Japonia: cel kilkumiesięcznej podróży

14-tysięcy kilometrów przejechanych na rowerze robi wrażenie, jednak przed Weroniką i Kamilem jeszcze trasa na północ Japonii. Oznacza to tylko jedno: jeszcze wiele przygód przed nimi. Już wkrótce spodziewajcie się kolejnych wieści od bielskich podróżników.

licznik rowerowy, japonia


Aktywna Redakcja

Jako że nosi nas nieustannie, a głowę mamy pełną pomysłów nie wyobrażamy sobie, by od czasu do czasu do materiałów nie dodać czegoś od siebie. W roli głosu redakcyjnego będziemy zadawać pytania, robić wywiady z inspirującymi ludźmi, informować o ciekawych eventach i tworzyć treści przy współpracy ze specjalistami z danej dyscypliny. Mówiąc krótko: uwielbiamy inspirować, motywować, trenować, zatem możecie mieć pewność, że będzie się działo.

Mogą Ci się spodobać

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się