Przygotuj rower do sezonu wiosennego

21 kwiecień 2022
Przygotuj rower do sezonu wiosennego

Wiosna, ach to ty! – tak śpiewał Marek Grechuta. A skoro wiosna, to najwyższa pora wyciągnąć rower z garażu i wybrać się na pierwszą w tym sezonie przejażdżkę. Żeby wyprawa ta była przyjemna i bez niemiłych niespodzianek, przed startem trzeba odpowiednio przygotować rower na wiosnę, ponieważ kilka miesięcy w bezruchu na pewno odbiło się na jego kondycji. Co sprawdzić, gdzie zajrzeć i jak sprawić, żeby nasz sprzęt był ponownie na chodzie? Dowiecie się z artykułu poniżej.

Krok pierwszy: mycie roweru

Jeśli przez zimę Wasz rower był elementem wystroju domu i służył np. jako wieszak na pranie, bądź choinka w trakcie Świąt Bożego Narodzenia, zapewne dbaliście o to, aby był czysty. Jeśli jednak odstawiliście go do garażu bądź piwnicy, na pewno będzie potrzeba przetrzeć go, żeby pozbyć się kurzu czy pajęczyn. Tego rodzaju czyszczenie nie powinno być robione tylko na początku sezonu, a regularnie w trakcie jego trwania, szczególnie, gdy jeździliście w trudnych warunkach. Z drugiej strony komu z nas nie przytrafiła się sytuacja, że po ciężkiej całodniowej wyrypie w błocie, deszczu i wietrze, który dziwnym trafem zawsze, ale to zawsze wieje rowerzyście w twarz, ze względu na zmęczenie, zostawił umycie roweru na jutro. To jutro zamieniło się na pojutrze, to zaś na kolejny dzień, i kolejny… Aż w końcu po tygodniu lub trzech miesiącach, z bananem na twarzy pędzicie do garażu, żeby nakręcić kolejne kilometry, a tu taki obraz:

Co w sytuacji, gdy Wasz rower wygląda tak jak ten po lewej? Wszystko jest do uratowania, będzie to tylko wymagało więcej pracy i czasu. Gdy na waszej maszynie jest zaschnięte błoto, potrzebne będzie mycie wstępne. Najpierw musicie zmiękczyć brud, polewając rower ciepłą wodą z dodatkiem płynu do naczyń bądź dedykowanych środków do mycia. Po kilkunastu minutach, gdy błoto namoknie, polejcie rower czystą wodą tak, aby te większe kawałki brudu spłynęły. Wtedy ponownie użyjcie ciepłej wody ze środkiem do mycia i z pomocą szczotki delikatnie zmyjcie pozostały brud. Pamiętajcie tylko aby szczotka miała miękkie włosie, ponieważ lakier bywa dość delikatny, szczególnie ten matowy. Są w sprzedaży zestawy dedykowane do mycia rowerów, w których są szczotki o delikatnym włosiu i jednocześnie specjalnie ukształtowane tak, aby dotrzeć w każdy zakamarek roweru. 

Gdy na rowerze mieliście tylko kurz, umycie go jest znacznie łatwiejsze i wystarczy jedynie przetrzeć go wilgotną szmatką. 

Krok drugi: smarowanie łańcucha rowerowego 

Kiedy nasz rower jest już czysty, możemy zabrać się za kontrolę napędu. Dbanie o czystość łańcucha i przerzutek jest niezwykle ważne przez cały sezon, bo to one w dużej mierze wpływają na komfort jazdy. O ile wielu z nas wie o tym, że łańcuch trzeba smarować, to nie każdy robi to prawidłowo. Pierwszym błędem, który jest często popełniany, to nieusuwanie starego smaru. Do smaru podczas jazdy przykleja się kurz, piach, błoto i jeśli co jakiś czas tego nie zmyjemy, to napęd, mimo że nałożymy na niego nową warstwę oleju, będzie działał coraz mniej dokładnie, a w dodatku będzie wymagał znacznie szybszej wymiany na nowy ze względu na zużycie. 

Łańcuch możemy umyć na kilka sposobów, a za każdym razem jako środka czyszczącego polecam użyć benzyny ekstrakcyjnej. Najdokładniejszym sposobem jest zdjęcie łańcucha z roweru i wymycie go w pojemniku z benzyną. Niestety nie każdy będzie w stanie to zrobić, bo wymagany jest to tego albo specjalny skuwacz, który pozwoli nam na rozpięcie łańcucha, albo zastosowanie w łańcuchu specjalnej spinki, która pozwoli nam go rozpiąć bez wymienionego wcześniej narzędzia. Innym rozwiązaniem jest zastosowanie, dedykowanego przyrządu do mycia, do którego wlewamy środek czyszczący, a szczotki, które się w nim znajdują, usuną z łańcucha brud. 

Trzecim sposobem, który być może jest najbardziej czasochłonny, za to aby go zastosować użyjemy gadżetu, który każdy w domu zapewne posiada, to wyczyszczenie łańcucha szczoteczką do zębów. Tak tak, to nie żart. Szczoteczka nadaje się świetnie nie tylko do mycia uzębienia, ale jest w stanie bardzo dokładnie wyczyścić nasz napęd, a więc łańcuch, zębatki, które znajdują się przy tylnym kole (zwane profesjonalnie kaseta bądź wielotryb) oraz kółeczka, które zamontowane są w tylnej przerzutce. Szczoteczkę moczymy w benzynie ekstrakcyjnej i powoli, dokładnie szorujemy nią usuwając brud nawet z najmniejszych zakamarków. 

Gdy wyczyścimy już wszystkie elementy, musimy je ponownie nasmarować. Jest wiele środków do tego służących, jedne są uniwersalne, inne przeznaczone na konkretne warunki atmosferyczne. Decyzja który z nich zastosujecie zależy od Was i nie ma to aż takiego znaczenia, ważniejsze jest bowiem to, aby nasmarować napęd w poprawny sposób. Najczęstszym błędem jest „utopienie” łańcucha w oleju. Gdy naniesiemy jego zbyt dużą ilość, łańcuch podczas jazdy będzie zbierał brud z drogi i po krótkim czasie napęd znów będzie wymagał czyszczenia. Żeby tak się nie działo, w łańcuchu smarujemy tylko jego wewnętrzną część, nakładając olej kropla po kropli na jego kolejne ogniwa. Po nasmarowaniu odczekajmy godzinę, aby olej dokładnie rozprowadził się wewnątrz  łańcucha, a następnie zetrzyjmy szmatką to, co wypłynęło na zewnątrz. 


Kontrola linek i pancerzy, regulacja przerzutek i hamulców

Po zimie warto skontrolować stan linek i pancerzy. Często nasze rowery zimują w piwnicy lub na balkonie i istnieje prawdopodobieństwo, że przez wilgoć pojawiła się rdza. Jeśli zauważycie jej ślady na linkach od przerzutek lub hamulców, lub poczujecie opór podczas zmiany przełożeń lub podczas hamowania, trzeba będzie wymienić linki i pancerze na nowe. Nie jest to skomplikowana operacja, jednak wymaga później ponownej regulacji przerzutek w rowerze i hamulców, więc jeśli nie czujesz się na siłach aby zrobić to samemu, zleć to serwisowi rowerowemu bądź popytaj znajomych, bo coraz więcej osób zaczyna serwisować rowery samemu. Może się więc okazać, że zamiast czekać miesiąc na umówioną wizytę w serwisie (tyle czasem się czeka, szczególnie na początku sezonu), znajomy zrobi Ci to znacznie szybciej, taniej, a może i podczas wymiany wytłumaczy Ci wszystko i kolejnych wymian i regulacji dokonasz sam. 

Sprawdzenie stanu ogumienia w rowerze 

Nim ruszysz na pierwszą, wytęsknioną wiosenną wycieczkę, sprawdź stan opon w rowerze. Obejrzyj je dokładnie z każdej strony, czy nie ma pęknięć, czy nie jest „łysa”. Na kilka dni przed jazdą napompuj dętki żeby sprawdzić, czy po czasie nie ucieka z nich powietrze. Nie ma chyba nic gorszego podczas wycieczki, jak złapany kapeć. Zadbaj też o to, aby podczas wycieczki zawsze mieć ze sobą zapasową dętkę i łyżki do ściągania opony. Jeśli zagubiły się gdzieś podczas zimy, pora kupić nowe. 

Poprawne oświetlenie roweru 

Zgodnie z przepisami, abyśmy naszymi rowerami mogli poruszać się pod drogach, powinny być one wyposażone w oświetlenie. Tylne, czerwone światło odblaskowe, powinno być zamontowane do roweru na stałe, pozostałe, zarówno odblaski jak i te świecące np. na baterię, po zmroku lub w trudnych warunkach atmosferycznych. Jednak oświetlenie nie powinno być montowane tylko ze względu na chęć uniknięcia mandatu, ale przede wszystkim dla naszego bezpieczeństwa. Obecnie na rynku mamy do wyboru wiele lampek rowerowych, czasami naprawdę o małych gabarytach, których praktycznie nie widać, gdy zamontujemy je na rower, a dzięki którym nie dość, że będziemy dobrze widoczni na drodze, to jeszcze ułatwią nam poruszanie się po zmroku. Nie powinniśmy ich zostawiać w domu, nawet gdy teoretycznie planujemy wrócić z wycieczki jeszcze przed nastaniem nocy. W trakcie jazdy mogą nas spotkać różne sytuacje przez co godzina powrotu znacznie się opóźnić, dlatego oświetlenie rowerowe powinniśmy mieć zawsze przy sobie, oczywiście takie ze sprawnymi bateriami/akumulatorkami. 





Łukasz Kędzior


Cześć, z tej strony Łukasz! Uwielbiam wszystko, co górskie - od górskich płatków owsianych, przez turystykę po kolarstwo. Zresztą dwa kółka to moja pasja od zawsze. Kiedyś zdarzały się starty w zawodach, obecnie uprawiam "kolarstwo romantyczne", podczas którego mogę dawać upust mojemu drugiemu zamiłowaniu - fotografii. A poza tym fan ciężkiego grania, piwa kraftowego i opowiadania innym o tym jak fajne są rowery, co z przyjemnością  uskuteczniam prowadząc od wielu lat szkolenia w Martes Sport.  

Mogą Ci się spodobać

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się